Gmina i Miasto
Czerwionka-Leszczyny

Studium Kumihimo

Kumihimo czyli sztuka przeplotu jedwabnych nici.

Wprowadzenie:

Początek mojego zainteresowania technikami wyplatania ozdobnych sznurów i taśm to rok 1997. Z racji wykształcenia oraz szczególnej wiedzy na temat tkactwa artystycznego, techniki kumihimo stały się częścią mojego zainteresowania. W końcu lat 90-tych brałem udział w pierwszych zajęciach. Moje obecne studium dotyczy wyłącznie "krosna" w kształcie koła czyli "marudai".

Techniki:

Splot podstawowy, to zwykłe krzyżowanie się względem siebie kilku nitek . To system płótna lub splotu skośnego. W obu przypadkach ważne jest tzw. " Wiązanie" czyli łączenie kolejnych partii nici. W przypadku splotu prostego nauka przebiega dosyć szybko i sprawnie. Problem rozpoczyna się w momencie zwiekszenia ilości nici i zmiany systemu splotu, lub połączenia kilku razem. Trzeba nie lada wysiłku aby przez cały czas sprawdzać czy wszystko jest w określonym porządku i nie powstają błędy. Musimy się także nauczyć umiejętności lustrzanego wracania do punktu wyjścia. W łatwych przeplotach, gdzie dysponujemy zaledwie 4 lub 8 grupami nici a rzecz nie jest zbyt skomplikowana, błąd możemy szybko naprawić. W technikach z 20, 30, czy 40 grupami nici sprawa nie jest już taka łatwa.

Zanim przystąpimy do pracy, nici jedwabne należy dokładnie przygotować i sprawdzić. Artysta na podstawie projektu wybiera określoną technikę. Najpierw rysowany jest układ kolorystyczny, następnie dobierana jest grubość oraz długość nici zaś na koniec ustawiony zostaje ciężar naciągu. Mówi się często, że japońscy artyści mają niepowtarzalną umiejętność łączenia kolorów nawet tych tzw. Kontrastowych, co w efekcie końcowym daje wyjątkowy wzór, ale to nie jedyna zaleta.

Czy kolejność ruchów jest ważna? Sprawa niby banalna ale bardzo istotna. Czasami dla niewprawnego oka błąd przeplotu górnego i dolnego jest prawie niewidoczny. Sprawa zaczyna się komplikować po wprowadzeniu koloru dodatkowego. Jeżeli poprowadzimy przeplot nici jasnej nad nicią ciemną, to w kolejnym setnym ruchu zachowując cykl powtarzalności musi być dokładnie tak samo. Ignorancja takiego błędu w układzie staje się przyczyną rozsypania wzoru. W przeplotach skrajnych (krawędziowych) błąd staje się przyczyną zatracania jego kierunku. Ponieważ czynność należy jeszcze raz powtórzyć, musimy wrócić od splotu rozpoczynającego.

Większego skupienia wymagają od nas techniki , w których wykorzystujemy 16 i więcej grup. Pracując z małą ilością kolorów możemy zaobserwować zmiany w systemie przegrupowań.

Szerokość i grubość kumihomo zależna jest od kilku rzeczy: grubości nici, ilości nici w wiązce oraz ilości grup w systemie. Forma i kształt taśmy jest także wynikiem wyboru splotu. Po przygotowaniu naszego projektu dobieramy odpowiednią długość. Trzeba jednak pamiętać, że w zależności od rodzaju splotu, taśma może osiągać różne długości. Po nawinięciu na szpulę podwieszamy całą grupę nici w system. Waga obciążenia dla wiązki ma kolosalny wpływ zarówno na gęstość, jak i na szerokość przeplotu. Zbyt małe obciążenie powoduje powstawanie dziur, zbyt duże jest powodem licznych deformacji wzoru i kształtu.

TKANIE KUMIHIMO WYMAGA DUŻEJ CIERPLIWOŚCI I SKUPIENIA. TO CZASEM KILKADZIESIĄT GODZIN PRACY. TRAKTOWANIE TEGO ZAJĘCIA W SPOSÓB NIEPROFESJONALNY, PRZYSŁANIA W ZNACZNY SPOSÓB PRAWDZIWY WIZERUNEK TEJ DZIEDZINY TKACTWA . BEZ ZASADNEGO POŚWIECENIA NIGDY NIE BĘDZIEMY W STANIE OKREŚLIĆ JAKOŚCI NASZEJ PRACY. KUMIHIMO EKSPONOWANE JEST OBECNIE NA WIELU PRESTIŻOWYCH WYSTAWACH NIE TYLKO W SAMEJ JAPONII. WYBITNE MUZEA ŚWIATA POSIADAJĄ W SWOICH KOLEKCJACH BARDZO PIEKNE PRZYKŁADY . WIELU ZNAKOMITYCH KOLEKCJONERÓW BRONI JAPOŃSKIEJ JEST W POSIADANIU TYCH NIECODZIENNYCH TAŚM I SZNURÓW. NA CAŁYM ŚWIECIE ISTNIEJĘ KILKADZIESIĄT TYSIECY ROŻNYCH TEGO TYPU WARSZTATÓW. TO DOWÓD OGROMNEGO ZAINTERESOWANIA.

DZIŚ, PRZEKRACZAMY KOLEJNY PRÓG TRUDNOŚCI, W PRACOWNI POWSTAJE KUMIHIMO W ZNACZNIE TRUDNIEJSZYCH TECHNIKACH . TRWAJĄ PRACE NAD UKOŃCZENIEM WYJĄTKOWYCH "SAGEO" W SYSTEMIE "KARAKUMI" I "KIKKOH-GUMI". POD WPRAWNYM OKIEM MISTRZYNI Z GODZINY NA GODZINĘ RODZI SIĘ NOWE DZIEŁO.

SYSTEM PRZEPLOTÓW ŁĄCZY ZE SOBĄ 32 LUB 64 GRUPY. ZUŻYWA SIĘ OKOŁO 4.000 METRÓW JEDWABEJ NICI, GDZIE W TECHNIKACH ŁATWIEJSZYCH TO ZALEDWIE 1800 MB. POSZCZEGÓLNE GRUPY NAWINIETE SĄ NA "BOBINY" CZYLI DREWNIANE SZPULE Z CIĘŻARKAMI W ŚRODKU. INTERESUJĄCE W TYM WSZYSTKIM JEST JEDNAK OBCIĄŻENIE ZEWĘTRZNE, KTÓRE MUSI BYĆ ZAWSZE PROPORCJONALNE DO OBCIĄŻENIA ŚRODKOWEGO. SERCEM SPLOTU JEST OTWÓR "MARUDAI" ORAZ JEGO UKOŚNA WNĘKA W KTÓREJ NASTĘPUJE KRZYŻOWANIE NICI. JEST JESZCZE KILKA INNYCH WAŻNYCH ELEMENTÓW KTÓRE MAJĄ OGROMNY WPŁYW NA JAKOŚĆ NASZEJ PRACY, JEDNAK NIE MOŻNA TEGO OPISAĆ W KILKU PROSTYCH ZDANIACH. MOŻNA TU WSPOMNIEĆ O TZW. ZJAWISKU "ZRZUCANIA" SZPULI Z PALCA. SŁUŻY ONO DO ZNANEGO TKACZOM "PRZYBIJANIA" PRZEPLOTU WĄTKU TZW. "GRZEBIENIEM".

W LISTOPADZIE 2009 ROKU PANI SUZUKI, BRAŁA UDZIAŁ W TOKIJSKIEJ WYSTAWIE OZDÓB I OPRAW MIECZOWYCH W MUZEUM "NEZU". SWOJE PRACE WIELOKROTNIE PREZENTOWAŁA RÓWNIEŻ W NASZYM KRAJU.

"SUZUKI MIDORI - SPOTKANIA, TOKYO 2009"

( JL)

« wstecz

Wykonanie: Sebastian Homan